Mimo mojego egoizmu, w dalszym ciągu sprawia mi niebywałą radość spełnianie czyichś marzeń.

Cieszę się, że los dał mi możliwości, abym mogła każdego dnia poszerzać horyzonty moich dzieci. 

Że to co było dawniej dla mnie nieosiągalne, mogę dzisiaj dać moim dzieciom i pokazywać jaki świat jest

cudowny. Sprawdźcie koniecznie jak spodobał się Zosi urodzinowy prezent- Przejażdżka Monster Truckiem.

Szóste urodziny Zosi chciałam uczcić w wyjątkowy sposób. Nie chciałam, aby była to kolejna

zabawka- których de facto pełno w dziecięcym pokoju. Nie wiem czy Wy macie podobnie, ale moje

dzieci często nie mają czasu się nimi pobawić- ciągłe wyjazdy, uroczystości i inne aktywności poza

domem sprawiają, że my generalnie w naszym domu mało przebywamy.

Wracając do prezentu, zależało mi, aby atrakcja polegała na wspólnej fajne zabawie. Ot taki fun

rodzinny! To miał być niezwykły prezent!

Kiedy poszukiwałam niebanalnego podarunku, innego niż wszystkie- natrafiłam na Katalog Marzeń

Miłym zaskoczeniem był dział dziecięcy, dzięki któremu możemy dopasować atrakcje do wieku, a

nawet lokalizacji, w której obecnie jesteśmy.

Przeglądając liczne oferty począwszy od nauki gry na gitarze, skończywszy na locie paralotnią-

kilkakrotnie zatrzymywałam się przy przejażdżce Monster Truckiem.

No cóż.. przejażdżka Monster truckiem raczej nie była na liście marzeń mojego dziecka. Ale jaką

byłabym matką, jeśli delikatnie nie kierowałabym mapą zainteresowań moich dzieci?

Przyznam się Wam szczerze, że sama dotychczas nie wiedziałam o istnieniu czegoś takiego, jak

Monster Truck. Pierwsza moja myśl dotyczyła bezpieczeństwa- czy to aby na pewno bezpieczne?

Jednakże instrukcje i szczegóły przejazdu rozwiały moje wątpliwości. W drugiej kolejności obawiałam

się, czy Zosia nie bałaby się wsiąść do takiego potwora, a co dopiero zdecydować się na przejażdżkę.

Jednak zaufałam intuicji i jednym kliknięciem zamówiłam ten niezwykły podarunek.

 

Otrzymany voucher prezentował się imponująco, a dołączone łakocie dodatkowo rozbudziły

ciekawość mojej sześciolatki. Kiedy krótko wyjaśniłam na czym polega prezent, który poparłam

filmikiem na Youtubie- w domu rozległ się pisk radości i okrzyki zachwytu:

„Mamo! Skąd Ty wiedziałaś, że ja zawsze chciałam jeździć takim autem!”

Do planowanego przejazdu zostało nam kilka dni, po telefonicznym umówieniu się z firmą Mistrzowie

Imprez, która realizowała wybraną przez nas atrakcję.

W celu wyjaśnienia. Katalog marzeń jest strona internetową, która skupia wszelkie możliwe atrakcje

w całym kraju. Jest pośrednikiem pomiędzy klientem a firmą, która oferuje spełnianie marzeń.

Możecie sobie wyobrazić, że do dnia realizacji towarzyszyło nam niecierpliwe odliczanie i ciągłe

dopytywanie na temat szczegółów przejażdżki.

 

W końcu nadszedł ten dzień, cudem nie padało, a nawet świeciło słońce. Na wielkim polu stał jeszcze

większy biał stwór. Jego koła były większe niż Zosia, a wejście do środka było możliwe jedynie za

pomocą drabiny.

Po przywitaniu się z kierowcą, wypisaniu oświadczenia i wyczerpującej instrukcji bezpieczeństwa,

zapięciu pasów (czemu towarzyszyło kręcenie nosem- mamoooo ale ja nie chceee pasów!) wreszcie

ruszyliśmy! Przez 10 kolejnych minut przemierzaliśmy pagórki i wzniesienia, bawiliśmy się w błocie i

podziwialiśmy widoki. Piszczałyśmy z zachwytu, kiedy trzęsło, i kiedy przechylałyśmy się na boki. Ależ

to było fajne!

 

Wrażenia niesamowite, z pewnością to niedzielne popołudnie na długo zostanie w naszych

wspomnieniach. Na sam koniec otrzymaliśmy zabawne dyplomy przejazdu 🙂

Od dawna uważam, że taka forma prezentu jest zdecydowanie ciekawsza niż kupiona zabawka. Bo

czy jest coż cenniejszego niż pięknie zachowane wspomnienia?

 

Owszem, musimy nieco pokombinować z dopasowaniem atrakcji do danej osoby- ale nadaje to temu

prezentowi indywidualny charakter, co z pewnością zostanie docenione przez obdarowywanego.

 

Okres komunijny jest doskonałą okazją do właśnie tego typu zaskakujących prezentów. Co rusz

napotykam w sieci przerażonych rodziców i gości, którzy nie wiedzą co kupić w ten wyjątkowy dzień.

Koperta z pieniędzmi raczej nie ucieszy dzieciaka,. A taka koperta? Myślę, że jest to doskonała

alternatywa dla oklepanych i przewidywalnych podarunków.

 

Dodaj komentarz