Jestem rodzajem wytrawnego chowacza. Potrafię chomikować rzeczy jak mało kto. Od zawsze przywiązywałam się do rzeczy i uwielbiałam mieć wszystkiego dużo. Jeśli w Twojej szafie są dwie takie same bluzki to wyobraź sobie, że w mojej byłot ich pięć. Krótka historia o tym jak uzależniłam się od zakupów i gdzie mnie to zaprowadziło.A lumpeksy uzależniają niesamowicie. Czy zakupoholiczka na odwyku stawiła czoło problemom?

Mam tyle szczęścia w życiu, że zawsze miałam co do garnka wrzucić, a i na jakiś ładny łaszek zawsze starczyło. Częściowo dzięki mojej przedsiębiorczości i pozornej oszczędności. Dzisiaj widzę, że z powodu własnej słabości zapędziłam się w kozi róg, a własna głupota spowodowała bałagan nie tylko w szafie, ale i życiu.

Spuszczenie mnie ze smyczy w wieku 18 lat, gdzie na swoim już zarabiałam i zarządzałam własnymi pieniędzmi spowodowało  totalny całotygodniowy shopping. Tygodniowe pensje tylko sprzyjały powiększaniu swojego dobytku, a dopiero co poznane możliwości jakie dawały zakupy internetowe dodatkowo wzmacniały moje uzależnienie. Pracowałam, aby chodzić na zakupy, każdy weekend był wycieczka do centrów handlowych. Pamietam jak tłumaczyłam sobie- w Polsce bym nie mogła sobie na to pozwolić, dlatego teraz moge sobie odbić. Kupowałam wszystko co mi chociaż troche się spodobało. Jak bardzo żałuję, że nie oszczędzałam wtedy- pewnie zamiast tych wszystkie ładnych szmatek mogłabym kupić sobie jakieś mieszkanko. A tak, wracając do kraju po 5 latach emigracji musiałam i tak zostawić większość moich skarbów. Pokój u moich rodziców nie pomieściłby tego  wszystkiego.

Praca w sklepie odzieżowym z perspektywy czasu przypomina mi strzał w kolano. Ależ ja byłam wtedy słaba psychicznie. Spacery między wieszakami, aby tylko coś skomponować, beznadziejne powody do zakupy, aby tylko kupić. Pamietam te dni, kiedy po otrzymaniu pensji wychodziłam ze sklepu z wielkimi torbam pełnym ciuchów i musiałam je chować przed rodzicami  i chłopakiem. Miałam oczywiście prawo do zakupów, w końcu niczego nie ukradłam i wydawałam swoje pieniądze, ale gdzieś w środku mnie było poczucie winy,

Pojawienie się dzieci stało sie kolejnym pretekstem do robienia zakupów. Jako modowa matka chciałam ubierać moje dziecko jak najlepiej. I mimo, że zmieniłam obszar poszukiwań na dział dziecięcy- nadal wiecznie kupowałam. W celu podreperowania własnego budżetu odkryłam możliwości jakie daje sprzedaż na Allegro.

Allegro stało sie również powodem do większych zakupów. Bo skoro coś sprzedałam i trochę zarobiłam, to bez wyrzutów sumienia mogłam kupić sobie coś nowego. Ależ to było błędne koło..

Przeprowadzka na wieś chwilowo stłumiła moje zapędy. Były dni kiedy rzucałam się jak tygrys w klatce -chciałam pospacerować po centrum handlowym, chociażby popatrzeć na nowe kolekcje. Małe dziecko w domu i odległość chwilowo mnie wyleczyła z wycieczek shoppingowych, ale nie na długo. Nadal istniały zakupy online i coś jeszcze.

I wtedy właśnie odkryłam lumpeksy. Po prostu kocham zakupy w secondhandach, uwielbiam szperać i wynajdywać prawdziwe perełki. Trochę to przypomina mi poszukiwanie skarbów, a ja czuje się wtedy jak pirat, który szuka swojego trofeum. Szkoda tylko, że ten skarb to  worki z kilogramami szmat. Jeśli oczywiście podchodzimy zdrowo do takich zakupów to jest się czym chwalić. W lumpeksach można często dostać nowe ubrania z metkami lub oryginalne, markowe rzeczy za śmieszne pieniądze. W moim przypadku jednak wyglądało to jak koszmar zakupoholiczki- kupić cokolwiek!

Moje wszelkie potrzeby i wymagania odzieżowe od lat już są spełnione, mam ubrań na najbliższych kilka sezonów ale..przewodziła mi myśl,że możne akurat dziś wpadnie coś w łapki, może jakaś nowa bluzeczka lub sukienka? Brałam jak leciało, bez przymiarek i dokładnego obejrzenia- po prostu cos mi wpadło w oko i musiałam to mieć. A co tam, stać mnie było- 20 złotych to przecież nie majątek. W domu okazywało się jednak, że piękna muślinowa sukienka ma pełno dziur, a nowo kupiona koszula źle leży. A wyrzucone pieniądze w błoto w skali miesiąca rosły do około 700 złotych. Przerażające prawda?

Wnioski

Czasem wystarczy mały impuls, kilka rad bardziej doświadczonej osoby, a w tym przypadku akurat ekspertki od wizerunki, i jej rewelacyjne rady, które poznałam na Warsztatach Stylu otworzyły mi oczy. Tak jakby niewidzialna przepaska z moich oczu opadła i trach…. Przejrzałam i zobaczyłam na nowo. Dostrzegłam siebie, osobę która bałaganem w swojej szafie, nadmiarem ubrań  doprowadziła do chaosu i problemów z własnym JA.

I wiecie co zrobiłam? Tego samego dnia pozbyłam się 3/4 niepotrzebnych rzeczy. Takich które uwierały, gryzły, były za ciasne lub zbyt duże. Takich, którym pokazywałam język lub czekały na inną okazję. Część wywaliłam, cześć zachowałam i przeniosłam na strych, cześć wystawiłam na Allegro z mocnym postanowieniem zakazu zakupu „w zamian” przez najbliższe miesiące.

Małymi kroczkami wyrzucałam z głowy kompulsywne kupowanie. Zaczynałam porządkować moje życie , i zaczęłam właśnie od szafy, Przyniosło mi niesamowitą ulgę pozbycie się zbędnego balastu.Porządkując szafę, udało mi się również zrobić porządki w życiu. Pożegnałam fałszywych przyjaciół, osoby, które mnie wykorzystywały i jasno określiłam moje cele życiowe. teraz dopiero potrafię powiedzieć, że jestem szczęśliwą i spełnioną kobietą. Mam cudowną rodzinę, ciekawą pracę i wspaniałe marzenia, które lada moment zostaną zrealizowane.

A zakupy?

Nadal kupuję, odświeżam co jakiś czas moją garderobę, ale nie ulegam wcześniejszym pokusom. Moje zakupy raczej są przemyślane i ruszam na łowy w konkretnym celu. Nauczyłam się minimalizmu i całkiem nieźle odnajduję się w mojej nowej szafie.

Drogie Panie, umiem się przyznać, że miałam problem z zakupoholizmem i jestem  nadal na detoksie zakupowym. Sprowokowało mnie to do wdrożenia kilku blogowych projektów i mam nadzieje, że z przyjemnością poczytacie cykl artykułów, który dla Was przygotowałam 🙂

Zajrzyj do pozostałych ciekawych wpisów:

Tania blogerka barterowa
Praliny czekoladowe
Żałuje, że przebiłam dziecku uszy
Czy wiesz, jaka jesteś piękna?

17 comments on “Lumpeksy uzależniają- zakupoholiczka na odwyku”

  1. Pingback: Cialis generique
  2. Pingback: Viagra kaufen
  3. Pingback: Cialis 5 mg
  4. Pingback: Viagra generika
  5. Pingback: Cialis canada
  6. Pingback: Viagra pills
  7. Pingback: Cialis 5 mg
  8. Pingback: Cialis 20mg
  9. Pingback: Cialis generic
  10. Pingback: essayforme
  11. Pingback: Cialis online
  12. Pingback: Cialis 5 mg
  13. Izabela. Zakupoholik. Od roku w terapii uzależnień i na odwyku. Ogłoszona upadłość konsumencka.

    szukam kontaktu i wsparcia z kimś „tematycznym”. Kończę terapię i nie mogę zostać sama.

Dodaj komentarz