IMG_2032Nigdy nie miałam większych problemów z wewnętrzną życiową radością czy niskim poczuciem własnej wartości. Jestem jedną z tych osób, które zawsze widzą szklankę pełną. Czasem jednak potrzebuję optymistycznego kopa, przypomnienia, że trzeba mocno wierzyć w sukces, który prędzej czy później przyjdzie, jeśli oczywiście zapracujemy na niego odpowiednio.Nie nauczono mnie dostawania wszystkiego na wyciągnięcie ręki. W myśl zasady: Jak sobie pościelisz, tak się wyśpisz, tak i jakość naszego życia zależy od tego jak je sobie ułożymy. Wiem, że życie łatwe nie jest, ale często sami kładziemy sobie kłody pod nogi nie ufając swoim intuicjom i wiary we własne możliwości. Sama doświadczyłam problemów, które początkowo myślałam, że są nie do pokonania. Jednak dzięki wewnętrznej sile, szybko otpząsnęłam się z wątpliwości i zwyciężyłam przeciwność losu. Okazało się, że jednak istnieje jakieś wyjście a mnie ograniczały tylko i wyłącznie mój brak wiary w siebie.

Początkowo obawiałam się recenzowania książki Mirandy Kerr „Doceń siebie”. Fakt, jest to niebywale piękna kobieta, szczęśliwa żona i matka, z mega przystojnym partnerem u bokpu, bogata i rozchwytywana. Jak osoba życjąca w amerykańskim śnie może doradzać w kwestii wiary w siebie, skoro ona sama może dostać przysłowiową gwiazdkę z nieba na zawołanie? Stop! Jeśli i Wy tak myślicie to jednak potrzebujecie tej książki! Przyznajcie się, zżera Was trochę zazdrość? Chcielibyście życia ze snu? To do roboty! Pora zamienić negatywne uczucie zazdrości na myślenie o własnym sukcesie. Pora na pracę nad sobą i swoimi myślami.

Miranda Kerr to dziewczyna, kobieta taka jak my. Borykająca się z podobnymi problemami. Osiągnęła sukces?Bo wierzyła, że jej się uda. Pracowała nad poczuciem własnej wartości i świadoma potęgi afirmacji znalazła się w miejscu, w którym właśnie jest. W którym chciała się znaleźć. Dlaczego ja czy Ty też nie ma być tą dziewczyną? Skoro nasz świat determinują nasze myśli- należy pracować nad tym co mamy w głowie. Ja o tym wiem od dawna. Myślenie o czymś dobrym- przyciąga to dobro. Wiara w sukces przybliża nas do osiągnięcia zamierzonego celu.Komu ma się udać, jak nie mi, czy Tobie?

Dla mnie świetnym pomysłem okazało się pospisywanie ciekawszych i cenniejszych dla mnie afirmacji na małe karteczki. Następnie ponaklejałam je w miejsca, których z pewnością nie przeoczę- takie jak lustro toaletki czy lodówka. Po kilku dniach samego spoglądania na proste słowa,moja podświadomość sama zaczęła myśleć pozytywnie. Spróbujecie?

Jeśli jednak nadal kręcicie głową, powtarzacie, że to się nie uda- przeczytajcie tą książkę albo kupcie mniejszą szklankę :))

Zainteresowanych sporą dawką motywacji zapraszam TUTAJ na stronę wydawnictwa.

A tym, którzy chcieliby przygarnąć na własność prezentowany egzemplarz- zapraszam na konkurs Tu

DSC_0233DSC_0234DSC_0235
DSC_0237
FullSizeRenderIMG_2032IMG_2033
IMG_2035

Dodaj komentarz